Patriotycznie na 100-lecie niepodległości

Nigdy nie przypuszczałem, że w oficjalnej uroczystości państwowej w stolicy, w Warszawie, mogą wziąć udział krajowi i zagraniczni faszyści. Jakże nisko upada ten nasz kraj, moja Ojczyzna – Polska. I jeszcze miało to miejsce akurat w 100-lecie odzyskania niepodległości! Na szczęście są miejsca, gdzie patriotyzm widzimy inaczej.

O tej samej porze co Warszawie, tj. 11.11.2018 r. o godz. 15, w Burakowie, jednej z dzielnic Łomianek, ruszył ulicą (jakby nie było) 11 Listopada korowód poloneza. Po raz pierwszy w historii naszego miasta! Korowód prowadził były minister (czy zgadniesz którego rządu i resortu?) z żoną Agnieszką, pomysłodawczynią imprezy.

Fot. Darek Dąbrowski

Było podniośle i radośnie. Można było też podziwiać przygotowane na tę okazję kreacje. Wychodziły nam nawet układy taneczne związane z polonezem.

Fot. Darek Dąbrowski

Ponieważ zawsze opisuję tylko to, do czego mam przekonanie lub w czym biorę udział, więc możesz mnie wyśledzić na poniższym zdjęciu. Z powodu niedoczasu zdążyłem wyposażyć się tylko w stosowne nakrycie głowy.

Fot. Darek Dąbrowski

Jak przystało na zademonstrowanie patriotyzmu, na koniec poloneza w burakowskim kościele p.w. Bł. Marceliny Darowskiej odśpiewaliśmy Hymn Narodowy i wiele innych pieśni.

Fot. Darek Dąbrowski

Wśród nich również pieśń Boże, coś Polskę, która po odzyskaniu niepodległości w 1918 r. przez pierwsze lata konkurowała z Mazurkiem Dąbrowskiego o miano hymnu państwowego. Nie wiedziałem, że ta pieśń sto kilka lat wcześniej była napisana przez Alojzego Felińskiego, poetę, tłumacza, profesora literatury, jako Pieśń narodowa za pomyślność króla.

W tym przypadku chodziło o… cara Rosji Aleksandra I Romanowa, który był jednocześnie królem Królestwa Polskiego. Niewątpliwie był to jednak car najbardziej przychylny Polakom.

Refren kończył się wersem: Naszego Króla zachowaj nam Panie!  Pieśń szybko zaczęła przechodzić ewolucję.  Na początku zmieniono feralną linijkę na brzmienie: Naszą ojczyznę racz nam wrócić, Panie. Później zmieniono melodię. Koniec końców została zakazana w 1862 r. jako zbyt patriotyczna.

Tak to dzięki polonezowi i ks. proboszczowi Jerzemu Wikiełowi poznałem fascynującą historię jednej z najbardziej popularnych pieśni patriotycznych.


Pozdrawiam patriotycznie,
Jerzy
www.poznajswojetalenty.pl
www.jekos.pl

Kliknij w okładkę książki,
aby pobrać dwa rozdziały. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *