Nemo dat

Drogi Czytelniku,
w zeszłym miesiącu, tj. w czerwcu br.  miało miejsce ważne dla mnie wydarzenie. Otóż na Powiślu w Warszawie, na ścianie kamienicy, w której mieszkał do ostatnich swoich dni ks. prof. Janusz St. Pasierb, wmurowano pamiątkową tablicę.

Bardzo dużo zawdzięczam temu Człowiekowi. Nie tylko czytałem to, co napisał, ale także miałem sposobność wiele razy z Nim rozmawiać. To On w znacznej mierze przyczynił się do ukształtowania mojego światopoglądu i dał mi wiele cennych wskazówek, aby optymalnie wykorzystać swoje możliwości.

Wielka szkoda, że Profesor zmarł tak przedwcześnie, bo niedługo minie 17 rocznica, a z wiekiem rodzą się nowe pytania o sens życia. Nie tyle nawet mojego, co osób, które poznaję. Często nie umiem odpowiedzieć na ich pytania lub nie znajduję argumentów tłumaczących, dlaczego życie im się nie układa. Nie potrafię dotrzeć do nich, aby wzięli 100% odpowiedzialności za swój los, zamiast biadolić o swojej „niedoli”.

W ostatnich tygodniach usłyszałem parę razy od bardzo wielu osób opinię, że nie warto się bogacić.  Jakoby pieniądze m.in. przeszkadzają rozwijać własne pasje, czynią człowieka nieszczęśliwym, zabierają radość życia, kradną czas na bogacenie się, powodują przebywanie wśród podejrzanych moralnie typów (sic!).

Wiesz co, powiem szczerze, że dla mnie to totalne bzdury wynikające z pójścia na łatwiznę i całkowite niezrozumienie istoty niezależności finansowej. No cóż, ja uważam, że pieniądze załatwiają co najmniej 95% naszych doraźnych problemów, więc potem wystarczy skupić się na tych pozostałych 5%, które z pewnością da się też rozwiązać pozytywnie. Wg mnie problemem nie jest to, że masz pieniądze, tylko jaki masz do nich stosunek.

Czy doprawdy nigdy nie byłeś w sytuacji, że ktoś potrzebował wsparcia finansowego, a Ty byłeś w tej kwestii bezradny? Miałeś nawet dobre chęci, ale chociaż serce Ci się krajało, musiałeś odmówić, aby dać datek na operację, czy choćby wyprawkę szkolną dla jakiegoś ucznia. Cóż, biedny najczęściej dlatego jest biedny, że nie umie myśleć jak człowiek prawdziwie bogaty. To jest właśnie ta najistotniejsza różnica: sposób myślenia! Czy w Twoim wypadku nie nadeszła pora zmienić ten stan rzeczy?

Odpowiedz sobie, czy wytworzyłeś już nawyki dzielenia się tym, czym obecnie dysponujesz? Niech to będzie dobre słowo, uśmiech, czy wartościowa książka, którą już przestudiowałeś. Przygotuj się na to, by być hojnym. Przecież jeśli postawisz sobie cel zostania bogatym, w końcu go osiągniesz. Przygotuj się na ten stan rzeczy!

Zapamiętaj proszę tylko jedno: pieniądze są takim papierkiem lakmusowym. Jeśli jesteś dobrym człowiekiem, to dzięki nim staniesz się jeszcze lepszym, bo masz o wiele większe możliwości działania. Ale gdy dla odmiany od nich uzależnisz się, one Cię zniszczą.

Znakomicie powyższe zagadnienia wyjaśnia mój ulubiony wiersz ks. prof. Janusza St. Pasierba, nota bene wyrecytowany przez Maję Komorowską podczas uroczystości odsłonięcia tablicy pamiątkowej:

nemo dat

Nie możesz dać
czego nie masz

czego nie możesz dać
to posiada ciebie

Doprawdy, trudno o lepszą kwintesencję wywodu!

PS. Tradycyjnie zachęcam do skorzystania z porad, nie tylko biznesowych, Wandy Loskot.

Pozdrawiam życząc sukcesów,
Jerzy
www.poznajswojetalenty.pl

Jedna odpowiedź do “Nemo dat”

  1. sukcespro.plCześć Jerzy, Witajcie Czytelnicy,

    Pamiętajmy, że każdy z nas jest odpowiedzialny za swoje życie. I każdy ma wolną wolę. Nie ma potrzeby przekonywania kogoś, że: „jest coś wart”, „może osiągnąć cośtam”, „zostanie milionerem”. Bo jeśli potrzebuje tego przekonywania, to nie zostanie tym milionerem przysłowiowym, ot co!

    Można mówić o pieniądzach i można robić pieniądze. Którą wersję wybieracie? Szkoda strzępienia sobie języka, dajmy przykład, a osoby, które to zobaczą i będą z nami współpracować (czy to jako partnerzy, pracownicy, klienci) wtedy się zainspirują. Dzisiaj liczy się rzeczowa wiedza. A przekonania nie zdobędziem jedynie z książek motywacyjnych. Przekonanie pojawia się wtedy, gdy coś Ci się udaje.

    Pozdrawiam,
    Michał Toczyski, http://www.sukcespro.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *